Motywacja do treningu czyli w końcu się rusz!

Powiedzmy sobie szczerze, jeśli do tej pory obiecywałaś sobie od tygodni, miesięcy, że zaczniesz trenować od przysłowiowego poniedziałku i do tej pory nie zaczęłaś to ten cud sam z siebie nie nastąpi!

Aby się to zmieniło, Ty musisz zmienić coś w swoim działaniu!

Często jako wymówkę słyszę od kobiet brak czasu. Ale prawda jest taka, że naszego czasu jakoś nigdy więcej nie będzie w magiczny sposób. Doba każdej z nas ma tyle samo godzin, a codzienne wyzwania dwoją się i troją. Do tego nie raz wypadną nam wyzwania nie planowane. Dlatego jeśli do tej pory to były twoje wymówki, to raz na zawsze przestań ich używać.

Lepsze 10 – 20 min niż nic. Pomyśl tylko Sama – jak się czujesz teraz? A jak poczujesz się kiedy poświęcisz te 10 – 20 min 3 razy w tygodniu? Sama zdecyduj ile czasu chcesz przeznaczyć na swoje zdrowie! Jeśli uważasz, że 3 razy w tygodniu to za dużo na początek – zacznij od dwóch dni.

Mało tego, najpewniej okaże się, że kiedy już zaczniesz to znajdzie się więcej niż te 20 minut 😉

Kolejną wymówką a raczej obawą kobiet, którą słyszałam wielokrotnie jest:


„Boję się, że nie dam rady. Że padnę po 5 minutach”

I kiedy słyszę to zdanie, to za każdym razem zastanawiam się, dlaczego z góry chcesz narzucić sobie wizję morderczego treningu? Dlaczego chcesz zacząć od jakiegoś maksymalnego tempa i intensywności?

Halo! Jeśli zaczynasz to zacznij powoli, na spokojnie w tempie, które będzie dla ciebie optymalne.
Czasem wszystko zaczyna się od tego, że w końcu przychodzi moment, że wściekasz się na siebie i naprawdę masz dość tych swoich wymówek i migania się. To jest kluczowy moment zmian.

Aby się zmotywować do regularnych ćwiczeń, jeśli sama w sobie nie masz takiego poczucia i motywacji , powinnaś zadbać o „przypominajki” np.

  • Kolorowe karteczki z wezwaniem i przypomnieniem, że dziś masz trening o godz……, przyczepiona w widocznym dla ciebie miejscu np. w łazience przy lustrze
  • Zapisz sobie to wydarzenie w swoim kalendarzu, tak abyś wiedziała, że ten czas masz już zajęty
  • Ustaw sobie przypomnienie w telefonie

Jeśli już zapisałaś sobie swój trening, umówiłaś się na niego ze sobą i choć trochę wkurzyłaś, że do tej pory tak się obijałaś to pora zacząć 😉

Jeżeli nie wiesz jakie ćwiczenia wykonać to podrzucam ci moje ulubione. Jeśli je połączysz i na początek dodasz 5 min marszu w miejscu to masz 25 minut ćwiczeń, które ujędrnią twoje pośladki i uda, wzmocnią twój brzuch oraz poprzez ćwiczenia rozciągające ujędrnisz, wzmocnisz swoje ciało a także poprawisz swoją gibkość. Wykonuj ten zestaw przez miesiąc 3 razy w tygodniu a sama zobaczysz zmiany.

Moja propozycja ćwiczeń:

5 minut na trening  pośladków i ud:

2 minuty na trening brzucha 

12 minut na rozciąganie:

Kiedy zaczynasz jest kilka ważnych pomocnych punktów:

  • Nie zaczynaj od razu od treningów długich ani intensywnych
  • Zaplanuj trening na poziomie początkującym 10 – 20 – 30 minut
  • Przygotuj sobie dzień wcześniej strój do Twojego treningu
  • W dniu treningu zaplanuj swoje posiłki tak, aby najpóźniej zjeść 2 godziny przed ustaloną porą ćwiczeń i raczej nie jedz wtedy placków ziemniaczanych czy bigosu 😉
  • Kiedy już przystąpisz do swojego treningu, zadbaj o to, aby pierwsze minuty były rozgrzewką
  • Na koniec swojego treningu daj sobie ostatnie 5 – 10 minut na rozciąganie

A teraz coś szalenie banalnego i jednocześnie ważnego:

Wszystko zaczyna się w głowie!

Twoje nastawienie, to czy od rana będziesz myślała co zrobić, aby tylko tego treningu nie zrobić. Czy raczej „Super, dziś zaczynam swoje osobiste wyzwanie o swoje lepsze zdrowie i samopoczucie”

To co myślisz zależy od Ciebie. To jak się nastawisz i jaka będzie w Tobie energia, zależy wyłącznie od Ciebie!

Jeśli twoim celem oprócz zdrowia jest poprawa wyglądu sylwetki, poszukaj jakiegoś swojego zdjęcia, lub zdjęcia kobiety, która jest dla ciebie wzorem i przyczep sobie w widocznym miejscu! Np. przy lustrze w łazience lub na lodówce 😉 Te dwa miejsca w ciągu dnia  zawsze odwiedzamy!

Oczywiście niech nie będzie to zdjęcie pokazujące sylwetkę w rozmiarze S, kiedy obecnie masz L lub XL. To ma być motywacja realna na początek a nie powód do depresji!

Przewiń do góry