Uważność dla zdrowia i urody

Same siebie poddajemy największej presji. Presja wyglądu wciąż, króluje na liście psychologicznych zaburzeń. Efektem tej gonitwy wcale nie jest coś dobrego, wręcz przeciwnie. Zazwyczaj stoją za tym, komplikacje i różnego rodzaju zaburzenia.

Ja zawsze nawołuję do dbania o siebie w kontekście dbania o swoje zdrowie! Nie dla kultu samej zgrabnej sylwetki. W dzisiejszych czasach nie trzeba już uświadamiać, że otyłość to choroba, która ma swoje poważne konsekwencje w wielu aspektach zdrowia.

 

Jednakże, jeśli zabieramy się już za redukcje kilogramów czy dbanie o urodę to przede wszystkim, trzeba to robić pod okiem tych, którzy znają się na temacie.

 

Podstawowa zasada w dbaniu o siebie, tak jak i wielu innych dziedzinach życia to uważność! Bądź uważna, wsłuchaj się w swoje ciało i to co ci mówi. Czy pojawia się w nim napięcie, ból, cokolwiek się dzieje, twoje ciało zawsze daje sygnały. Ten kiedy idziesz, biegniesz i czujesz się jakbyś zaraz miała paść, to ten wyraźny sygnał, że coś jest nie tak i to na poważnie. Kiedy po jedzeniu twój brzuch robi się jak balon to także wyraźny sygnał. Kiedy pod twoimi oczami są opuchnięcia, sina skóra, czy kiedy na buzi pojawiają się różne niespodzianki to również mowa twojego organizmu do ciebie !

 

Za każdym razem kiedy ciało daje sygnały, powinnyśmy się zatrzymać i je przeanalizować. A następnie przemyśleć nasz tryb życia, czy jest w nim czas na sen, regeneracje, sport, hobby, pasje, jak wygląda nasza dieta. Tak celowo tu ujęłam właśnie sport, hobby czy pasje, bo to właśnie te elementy również są istotne dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Zarówno umysł jak i ciało, które nie maja aktywności, nie są pobudzane do działania z czasem coraz bardziej zastygają. A jak wiesz, stagnacja to nie życie.

 

Trzy dobrodziejstwa dla zdrowia :

 

Dieta  – zróżnicowana, bogata w warzywa i owoce. Regularna, obejmująca śniadanie, obiad, kolację oraz zdrowe przekąski i właściwe nawodnienie organizmu. Jedna prosta zasada wobec każdego posiłku, ma być kolorowo. Mając to w głowie, zawsze wzbogacisz posiłek warzywami, owocami.

 

Kontakt z naturą  – spacer po parku czy jeszcze lepiej po lesie. Tam jest totalny koncert, ta muzyka jak dowodzą nawet badania naukowe, podnosi poziom hormonu szczęścia. To właśnie dlatego często takie dźwięki są stosowane w gabinetach spa i medytacji.

 

Domowe spa – jakąkolwiek masz cerę, każda wymaga pielęgnacji. Minimum raz w tygodniu zrób sobie małe domowe spa, zapal świece, zrób peeling, nałóż maseczki, włącz relaksującą muzykę, zamknij oczy i wycisz się. Jeśli masz problem z wyłączeniem gonitwy myśli, polecam ci skupić się na oddechu licząc wdech i wydech, i starając się z każdym oddechem i wydechem wydłużyć czas a tym samym uspokoić.

 

Miłego weekendu 😉

Kiedy mówię o zdrowiu mam na myśli
💚 Zdrowy umysł
💚 Zdrowe ciało
💚 Równowagę pomiędzy jednym a drugim

👠Maraton Kobiecości👠
Napisz do mnie :
kontakt@maratonkobiecosci.pl
www.maratonkobiecosci.pl

⬇️Dołącz do mnie tutaj
www.facebook.com/maratonkobiecosci
www.instagram.com/maratonkobiecosci
#maratonkobiecosci

Nie stój w miejscu ! Akcja motywacja !

Wielokrotnie powtarzałam na moich warsztatach, że bardzo wierzę w słowa „Kiedy nie idziesz do przodu, to nie stoisz w miejscu, tylko się cofasz „

One są stale aktualne. Świat biegnie do przodu. Kiedy my na chwilę się zatrzymujemy, najczęściej oznacza to cofanie się.

Czy mam tu na myśli tylko sprawy zawodowe ? Załóżmy, że złapałaś motywacyjny wiatr w swoje skrzydła i nagle dopada cię zwątpienie, frustracja czy też mniejsze lub większe lenistwo. Czy ty się zatrzymałaś i będziesz stała wciąż w tym punkcie ? Najprawdopodobniej cofniesz się.

Nie mam tu na myśli, niekończącej się chorej gonitwy, za tzw. więcej i więcej.  Kiedy mówimy o zdrowiu, o formie – nie ma opcji dbać o nią stojąc w miejscu. To dotyczy zdrowia ( ciała i umysłu ). Tu potrzebny jest stały rozwój, byś jak najdłużej mogła cieszyć się życiem w pełni sprawna.

Zaprzepaścisz już włożony trud w treningi, w dietę i wszystko szlag trafi jeśli pozostaniesz w  zastoju na dłużej. Ciało zacznie wyglądać gorzej, ty wrócisz do złych nawyków i zaczniesz się znowu czuć słabiej.

Wielokrotnie podkreślam jak ogromne znaczenie ma motywacja oraz budowanie w sobie nawyków. I będę to powtarzać jak mantrę 🙂 Bowiem są one kluczowe w drodze do tworzenia lepszej ( czytaj. zdrowszej ) wersji siebie.

Co robić zatem ???

Pisz ! I jeszcze raz pisz ! To brzmi banalnie, ale kiedy zapytam ile z was to robi, jakie będą odpowiedzi ?

Notuj swoje cele, nie tylko zawodowe. Te związane z ciałem, nawykami żywieniowymi. I nie pisz tam, czego nie chcesz ! Pisz czego pragniesz.

Nie pisz „nie chcę mieć oponki ” 

Pisz „chcę mieć płaski brzuch”, „chcę biegać bez zadyszki”, „chcę mieć energię przez cały dzień”

A potem i to najważniejsze wypisz co zrobisz w tym celu !

„zdobędę zestaw ćwiczeń i będę 3 razy w tygodniu robić trening na brzuch”

„będę robić marsze i truchty w poniedziałki i środy”

„odstawię z diety zapychające przekąski, zacznę jeść regularnie”

Itd. Pisz konkrety, a nie ściemy wobec samej siebie.

 

Moje sposoby na podkręcanie własnej motywacji to :

  1. Spisane cele/ marzenia – na kartce oraz w notesie, który noszę zawsze przy sobie. Minimum raz dziennie je czytam. Te zrealizowane skreślam i piszę nowe.
  2. Stale dbam o inspiracje i motywacje – czytam biografie, interesujące artykuły i książki
  3. Szkolę się – aktualnie wyłącznie on line, mam swoje 3 mentorki i czerpię od nich wiedzę i rozwijam się . Dlaczego 3 ? Na rynku jest ogrom szkoleń, warsztatów, materiałów – gdybym chciała śledzić wszystko po trochę, zabrakłoby mi czasu na wdrożenie czegokolwiek i na inne zadania. Trzeba wybrać to co najbardziej odpowiednie dla nas i zgodne z naszym aktualnym poziomem.

 

Bardzo łatwo jest rezygnować i się poddawać, łatwo pokonują nas różne pokusy, bo w dzisiejszym świecie jest ich ogromna masa wokół nas. Trzeba więc wiedzieć i mieć świadomość, że nasze ciało i umysł to jedyna stała w naszym życiu, od ich dobrego stanu i formy, zależy nasze  samopoczucie, to jak nam się żyje. To powinno być naszym największym motywatorem do działania i dobrych zmian.

Na koniec zapytam Cię – czy tylko przeczytasz ten wpis, czy przeczytasz i zrobisz listę swoich celów, oraz spiszesz pierwsze kilka kroków w kierunku ich realizacji, które podejmiesz od zaraz ?:)

Trzymam kciuki za Ciebie 💚

 

Kiedy mówię o zdrowiu mam na myśli
💚 Zdrowy umysł
💚 Zdrowe ciało
💚 Równowagę pomiędzy jednym a drugim
 
👠Maraton Kobiecości👠
Napisz do mnie :
kontakt@maratonkobiecosci.pl
www.maratonkobiecosci.pl
 
⬇️Dołącz do mnie tutaj
www.facebook.com/maratonkobiecosci
www.instagram.com/maratonkobiecosci
#maratonkobiecosci

Przeszłość, przyszłość, teraźniejszość – Gdzie jesteś ?

Przez wiele lat byłam mistrzynią rozpamiętywania tego za mną i snucia obaw o to co przede mną. Na skutek tego cierpiało moje Tu i Teraz.

Może dla Ciebie zabrzmi to znajomo a jeśli nie wiesz co mam na myśli to nie zaplątuj sobie tą treścią głowy 😉

Podobno my kobiety jesteśmy mistrzyniami wyrażania swoich myśli, przelewania ich na papier oraz w słowa. Ale często mamy tą przypadłość, że burza myśli nie dotyczy tego co dziś. W naszych głowach pokonujemy maratony od dalekiej przeszłości po odległą przyszłość.  Bynajmniej ja do niedawna byłam w tym mistrzynią na podium. Teraz przyznałabym sobie w tym brązowy medal, ale to i tak postęp od tego co było.

Nie znam jednego skutecznego sposobu, dzięki któremu można z dnia na dzień przestań błądzić w głowie po labiryntach myśli. Ale poznałam sposoby, które wdrożone systematycznie pozwalają z dnia na dzień pomniejszać pokonywane dystanse rozbieganych myśli.

Jak wspomniałam byłam mistrzynią od rozpamiętywania wczoraj i zamartwiania się o jutro. Przez co nie wiele czasu pozostawało na skupienie się na tzw.”DZIŚ”. Dookoła dość często słyszałam – przestań się martwić… Na co w mojej głowie od razu zapalała się lampka z pytaniem „ale jak ?”

Czytałam sporo psychologicznych wywodów, porad, słyszałam o medytacji. Jednak na czytaniu i słuchaniu pozostałam. A jak z każdą nauką, nic ona nie wnosi kiedy tylko słuchasz. Potrzebna jest praktyka

Któregoś dnia, zupełnie ot tak pomyślałam: przecież tyle mówisz o nawykach w żywieniu, stylu życia. Myślenie to także nawyk. Musisz zmienić więc nawyki myślowe nie tylko te dotyczące zdrowia. Ot olśnienie … nie nic z tych rzeczy. Raczej długie zaślepienie i przebudzenie. Tak właśnie bym to nazwała.

Pozbycie się złych nawyków myślowych, wymaga od nas pracy, codziennej praktyki dokładnie tak jak z pracą nad ciałem.

Najprościej jak się da powiem ci jak przez to przechodzę, bo proces ten nadal trwa :

  • Przeszłość, by odciąć się od wracania do niej i grzebania w różnych jej elementach pt. „Co by było, gdyby…” gdy tylko nadciąga taka myśl, wyciągam swój dziennik i piszę ” Dzięki temu, że tak się potoczyło/ wydarzyło ……….. „

Odwracam uwagę i skupienie myśli na wdzięczność za to co mam, za to jak jest, za to co się wydarzyło.

 

  • Zamartwianie się o przyszłość. Za każdym razem kiedy zaczynam się martwić, siadam z dziennikiem  i długopisem i zadaję kluczowe pytania : ” Jakie mogą być konsekwencje ?” ” Co mogę zrobić, by przygotować się na tą sytuację ?” , ” Co mogę zrobić lepiej/ by uniknąć sytuacji ?”, ” Jak mogę rozwiązać to wyzwanie?”

*Co jest szalenie istotne, wyrzuciłam przy okazji ze swojego słownika słowo „Problem” i zamieniłam je na „Wyzwanie” – które należy pokonać.

 

  • Medytacja, nie musisz być asem w tej dziedzinie. Nie musisz tłumaczyć się tym, że nie masz o niej pojęcia. Pobierz dowolną apkę z muzyką do medytacji, włączaj sobie rano po przebudzeniu – radosną na powitanie dnia i na koniec dnia- relaksującą, wyciszającą. I przez kilka, kilkanaście minut powtarzaj słowa „Żyję tu i teraz. Liczy się tu i teraz. Życie polega na życiu w tym momencie. Jestem wdzięczna za………”
  • Kiedy miałam gorszy dzień a przychodził moment medytacji i wdzięczności, miewałam z tym problem. Myślałam, kurdę za co tu być wdzięczną w takim dniu, ale zaraz potem wracałam na właściwy tor myślenia i znajdywałam tyle dobrych rzeczy. Za to, że mam przyjaciół, że jestem zdrowa, że mam bliskich obok siebie, że tyle w życiu już zobaczyłam….. Jest mnóstwo rzeczy i dobrych momentów, za które jestem wdzięczna. Im bardziej jestem za nie wdzięczna tym więcej dobrego się wydarza. I nie oznacza to, że nie spotykają mnie już złe rzeczy. One zawsze będą, bo na tym polega życie – na dobrych i złych momentach.

Swoje sesje wdzięczności również notuję w dzienniku.

Podsumowując

Punkt. 1 pozwala mi się uporać z przeszłością i zamknąć drążącą myśl

Punkt. 2 pozwala mi przestać się martwić, zamiast tego uruchamiam kreatywność i znajduje rozwiązania

Punkt. 3 pozwala mi być tu i teraz i osadzić się w nim jeszcze mocniej

 

Kiedy rozprawisz się z przeszłością tak na serio, nie udając przed sobą, że złe rzeczy się nie wydarzyły. Kiedy przeanalizujesz wszelkie konsekwencje obaw o przyszłość i co możesz zrobić dziś, by zmienić sytuację, uwolnisz pełną energię na teraźniejszość. 

Będziesz spokojniejsza, pewniejsza siebie, radośniejsza i pełniejsza optymizmu. Kiedy zaakceptujesz fakty i konsekwencje, które już nastąpiły, kiedy zamiast się zamartwiać, skupisz się na poszukiwaniu rozwiązań osiągniesz spokój i uwolnisz nową energię ! A energia to życie !

Psychiczne zadręczanie się oraz zamartwianie, choć dzieje się w umyśle, ma wpływ fizycznie na cały nasz organizm. Nie tylko wpływa na stan psychiczny, ale i potrafi być prowodyrem poważnych chorób. Wpływa na postawę ( stajemy się bardziej skuleni, przygarbieni) oraz na wygląd naszej twarzy ( smutne oczy, opadające kąciki ust, zmarszczki ).

Przeszłam w życiu kilka traumatycznych przeżyć. Straciłam bliską osobę, przeszłam przez poważny upadek firmy.  Wiem co znaczy bić się z myślami, rozpamiętywać, zadręczać myślami i wiem dokąd to prowadzi. Wiem też, że trzy wspomniane wyżej sposoby to jedna z dróg do totalnej zmiany myślenia a co za tym idzie -pozytywnych zmian w życiu i zdrowiu.

 

Trzymam kciuki za ciebie !

 

Kiedy mówię o zdrowiu mam na myśli
💚 Zdrowy umysł
💚 Zdrowe ciało
💚 Równowagę pomiędzy jednym a drugim
Fot.
https://www.facebook.com/TeamBJPhoto

👠Maraton Kobiecości👠
Napisz do mnie :
kontakt@maratonkobiecosci.pl
⬇️Obserwuj:
Maraton Kobiecości
⬇️Obserwuj:
www.instagram.com/maratonkobiecosci
Na Instagramie znajdziesz mnie wpisując : #maratonkobiecosci

Kryzys nie taki zły

Już samo słowo kryzys – wielu źle się kojarzy. Zupełnie niepotrzebnie. Z każdego kryzysu zwykle wykluwa się jakiś dobry owoc.

Jest coś w tym, że wygoda zabija kreatywność. Ja się z tym całkowicie zgadzam. Kiedy osiadamy w danej w miarę dobrej sytuacji,  urządzamy się w niej i przestajemy szukać lepszych rozwiązań.  Zabieramy się za to zwykle, kiedy coś nie działa tak jak chcemy lub kiedy przestaje to działać i zaczyna być źle.

Każda z nas ma swoje inne granice i każda z nas ma swój inny czas.  Ja jestem z tych, które muszą doświadczyć pewnych sytuacji na swojej skórze, by wyciągnąć lekcje. I najczęściej, kiedy już znajdę się w nienajlepszej dla siebie sytuacji, chwilę potrzebuję, by ją przeanalizować, otrzepać skrzydła i móc lecieć dalej.

Jakiś czas temu polubiłam pytania. I kiedy właśnie jest taka sytuacja to mam  takie swoje ulubione pytania, które pomagają szybko się z niej otrząsnąć do działania :

  • Co sprawiło, że tu jestem ?
  • Co mogłam zrobić, by uniknąć tego ?
  • Jak się czuje  z tym, że jestem w tej sytuacji ?
  • Co mogę zrobić, by zmienić tą sytuację ? 
  • Jak będę się czuć, kiedy już zmienię tą sytuację ?

5 Pytań, które sobie piszę na kratce i odpowiadam sama przed sobą .

Już wspominałam, że słowo pisane ma niesamowitą moc. Czasem nawet nie powiemy na głos tak szczerze, jak potrafimy napisać. To taka forma terapii, oczyszczającej a jednocześnie bardzo motywującej -kiedy czytasz,  uświadamiasz sobie, że już nie jest tak ciemno jak ci się wydawało i widzisz drogę do rozwiązania sytuacji.

Każdy kryzys jest pewnego rodzaju impulsem do dobrej zmiany. Każdą porażkę można przekuć w sukces, bo nie jest ważne gdzie zaczynasz, tylko gdzie ostatecznie kończysz. 

Nie ma sytuacji bez wyjścia, rozwiązania mogą nieco dłużej zajmować niż byśmy chciały, ale o stokroć lepiej iść małymi krokami do przodu z określonym nowym celem, niż osiąść i urządzać się w przysłowiowej czarnej dupie, z nadzieją, że coś się samo rozwiąże i poukłada.

Przez całe nasze życie przychodzą sytuacje i doświadczenia, które stale nas uczą czegoś nowego, rozwijają świadomość, budują siłę i charakter. Żadne najgorsze doświadczenie nie dzieje się, bez przyczyny ani celu.

Nie ma ciemności, jest tylko brak światła. Ale światło możesz rozpalić na nowo – to banalne może, ale za każdy razem, kiedy w wątpliwej sytuacji sobie je powtarzam, do głowy przychodzi rozwiązanie 🙂

Maraton Kobiecości
Napisz do mnie :
kontakt@maratonkobiecosci.pl

Obserwuj:
www.facebook.com/maratonkobiecosci
Obserwuj:
www.instagram.com/maratonkobiecosci

Opanuj stres – bądź w formie

Stres – to taki cichy zabójca ! Każdy dorosły człowiek się z nim nie boryka. Tylko jedni mają go mniej, inni więcej. Jedni potrafią sobie z nim lepiej radzić, drudzy gorzej.

Tytułem wstępu odpowiadając na pytanie czym jest stres – najprościej powiedziałabym, że  jest to proces reakcji układu nerwowego. Jest to odpowiedź organizmu na zmiany sytuacji życiowych, może być to także reakcja na złą sytuację, agresję, przykre wydarzenia.

Zatem nie myśl, że stres to wyłącznie sprawa dorosłych, bo doświadczają go także dzieci.

By dojść do sedna dzisiejszego wpisu czyli jak go pokonać – warto go poznać lepiej, a wiedz, że ma on trzy etapy :

  1. Alarm – to ten moment kiedy krew szybciej przepływa, wzrasta ciśnienie, podnosi się temperatura ciała. To wszystko podkręca szybkość naszego działania, mamy wówczas poczucie, że możemy więcej i w pewnym sensie tak jest. Jeśli na tym etapie uporamy się z naszym problemem to wszystko będzie ok. Ale zbyt częste takie sytuacje nie są dobre dla naszego zdrowia a szczególnie serca.
  2. Odporność – to etap podczas, którego opracowujemy sobie metody radzenia z wyzwaniem, które mamy przed sobą. Czasem jest to atak, a czasem ucieczka. Atak – czyli metoda rozprawienia się z wyzwaniem pomaga nam usunąć przyczynę, ucieczka niestety tylko odsuwa skutki w czasie.
  3. Wyczerpanie -kiedy stres trwa zbyt długo, a my nie znajdujemy rozwiązania, do tego jesteśmy z problemem sami, wyczerpuje się nasza energia i siły do walki. Wtedy właśnie nasz organizm się poddaje. Skutki : zmęczenie, brak sił, osłabienie, spadek odporności a w konsekwencji nawet choroby.

POKONAĆ STRES – DOBRE SPOSOBY :

  • podziel się swoim problemem/ wyzwaniem/ tym co powoduje twój stres z bliskimi. Nie chodzi o użalanie, podejdź do sprawy rzeczowo i konkretnie. Przedstaw sytuacje. Najczęściej okazuje się, że jest kilka rozwiązań, których my sami nie widzimy już w całym tym stresie, posłuchaj rady osób, które widzą sprawę z boku.Ustal sobie plan działania i rozprawienia się z tym co twój stres wywołuje. Udawanie, że go nie ma – to nie rozwiązanie. Musisz po prostu mieć plan działania a poczujesz się lepiej, pewniej.
  •  
  • – Zwolnij, przestań działać w pośpiechu i nerwowości
  • – Zamiast kawy – pij melisę
  • – Słuchaj muzyki, która lubisz
  • – Przebywaj dużo na powietrzu, spaceruj i wystawiaj twarz ku słońcu
  • – Uprawiaj sport, choćby to miały być tylko codzienne spacery, marszobiegi
  • – Przytulaj się ! Do bliskiej osoby, do przyjaciółki, do kochanego zwierzaka, mała chwila przytulenia działa cuda
  • Jeśli lubisz – przebywaj ze zwierzakami, one mają magiczną aurę i ich towarzystwo działa cuda. Nie od dziś wiadomo, że to najlepsze antydepresanty !

Może skusisz sie na pilates z jogą ?:) Połączysz ćwiczenia fizyczne z technikami oddechowymi i ukoisz ciało i umysł :)!

* * * W stresie unikaj alkoholu, mięsa, cukru, kofeiny i żywności przetworzonej ! Za to dodawaj zioła takie jak  melisę, mięte, rumianek , dziurawiec.

Wieczorami zapal świece zapachowe :

  • – lawenda – usunie lęk, poprawi nastrój i poprawi twój sen
  • – bergamotka – uspokoi nerwy, poprawi nastrój i zadziała przeciwlękowo
  • – melisa – uspokoi nerwy, zredukuje nadpobudliwość
  • – pomarańcza – poprawi nastrój, rozweseli, doda optymizmu

Daj o siebie 🙂

👠Maraton Kobiecości👠
Napisz do mnie :
kontakt@maratonkobiecosci.pl
⬇️Obserwuj:
www.facebook.com/maratonkobiecosci
⬇️Obserwuj:
www.instagram.com/maratonkobiecosci

Trening w upale

Uwielbiam treningi w plenerze i zachęcam i was do tego. Jednak wiem doskonale, że kiedy są upały – zadanie nie jest proste 😉

Po pierwsze kiedy na dworze jest już upał, a chcemy trenować w plenerze ważny jest wybór pory dnia! Najlepiej wczesnym rankiem lub wieczorem. To bardzo indywidualna sprawa, zależna od trybu życia i pracy jakie prowadzimy. Zaletą porannego treningu jest fakt, że na start dostajemy mega dawkę energii do działania na cały dzień. Ale wiem, że są nocne Marki, które wolą wieczorami 😉

Po drugie rozgrzewka ! Absolutnie nie wolno jej pomijać, nawet kiedy pot leje się z nas już od samych warunków zewnętrznych. Rozgrzanie mięśni, ciała jest konieczne. Nawet jeśli masz plan, by biegać również zanim zaczniesz musisz się rozgrzać. No chyba, że chcesz mieć kontuzje, urazy. Marsz, podskoki , wymachy rąk i nóg, skręty ciała i skłony to podstawa.

Po trzecie pij dużo wody ! Wybierając się na jakikolwiek trening w plenerze, nie możesz zapomnieć o wodzie! Uzupełnianie płynów szczególnie, gdy są upały jest konieczne. Polecam dodać sobie do swojej wody kawałki cytryny, arbuza i mięty.

Po czwarte słuchaj siebie. Oddychaj głęboko podczas treningu, jeśli czujesz, że masz dużo energii i ogólnie jesteś w dobrej kondycji to super, ale jeśli masz słabszy dzień – nie walcz. Możesz zrobić nieco mniej intensywny trening, krótszy. Nie przeciążaj organizmu jeśli czujesz się słabiej.

Po piąte nie zapomnij o rozciąganiu. To bardzo ważne, by na koniec każdego treningu wyciszyć ciało i umysł. By rozciągnąć mięśnie i zadbać o ich elastyczność.

W linku poniżej- plenerowe video treningowe :

 

?Maraton Kobiecości?
Napisz do mnie :
kontakt@maratonkobiecosci.pl

⬇️Obserwuj:
www.facebook.com/maratonkobiecosci
⬇️Obserwuj:
www.instagram.com/maratonkobiecosci

 

Poniedziek nie taki straszny !

Nie ma reguły, zapewne i ty masz poniedziałki fantastyczne oraz takie, w które już na dzień dobry chciałabyś się zakopać w pościeli i nie wynurzać do piątku. Każda z nas miewa lepsze i gorsze… nie tylko poniedziałki 😉

Ja  już od jakiegoś czasu mam swoje rytuały, które pomagają mi dobrze wystartować z początkiem tygodnia, dzięki czemu lepiej idzie każdy kolejny dzień.

Proste zasady dobrego poniedziałku:

  • wyśpij się

Nie muszę tłumaczyć jakie znaczenie ma dla naszego organizmu sen. Zatem dbam o to by, w niedzielę nie zarywać nocy i być wypoczętą na poniedziałek. Dzięki temu w poniedziałek wstaję nieco wcześniej niż generalnie bym planowała i nie jest mi ciężko wstać.

  • wstań wcześniej niż zwykle

Wcześniejsze wstanie, oszczędza nerwowości, pośpiechu. Daje poczucie spokoju i czasu, by wszystko dobrze zaplanować

  • zrób ulubioną herbatę/ kawę

Robię sobie ulubione latte dodając pobudzającego cynamonu i odrobinę czekolady 🙂 Od razu poranek nawet najbardziej szary i deszczowy, staje się lepszy !

  • spisz plan dnia, przeczytaj coś inspirującego !

Całe działania na ten dzień, zaczynam od zrobienia planu – dnia dzisiejszego oraz na tydzień, który właśnie jest przede mną. Pisząc plan zaczynam od zadań najtrudniejszych ! Nie jest lekko, ale dzięki takiej kolejności, im dalej  tym lepiej i jakby z górki 🙂 Polecam tą metodę!

Plan dnia i tygodnia, pozwala oszczędzić czas na zastanawianie sie co teraz, co jeszcze ? Dzięki niemu jest dobrze zorganizowana, wiem kiedy mam czas na zadania zawodowe, kiedy mogę wyskoczyć na kawę z bliską osobą, kiedy mam czas dla siebie na sport. Nie ma pustych przebiegów, czas jest zaplanowany na działania zawodowe i prywatne – to daje poczucie spokoju.

Kiedy zrobię plan, poświęcam sobie codziennie rano 30 min na czytanie książki lub wysłuchanie ciekawego audiobooka, prelekcji.

Ten rytuał sprawia, że codziennie mam motywację do swoich działań i jestem skuteczna w działaniu.

  • czas pracy poświęcaj na pracę !Nawet jeśli tak jak ja jesteś sobie szefem, czas pracy powinien być przeznaczony tylko na te działania. Wyłącz powiadomienia fb, odstaw na bok prywatne konwersacje. Inaczej nigdy nie wyjdziesz z pracy. Wiem coś o tym, bo kiedyś tego nie oddzielałam 😉 Przez to moje działania zawodowe trwały do godzin nocnych.

 

  • uwzględnij w swoim planie czas na aktywność i odpoczynekOrganizm potrzebuje naładowania akumulatorów !:) Najlepiej aktywnie, bo kiedy ciało pracuje, umysł odpoczywa. Daj sobie wycisk, idź na fitness, biegaj, wyjdź na rower, zabierz psa na spacer. Ciało potrzebuje aktywności, mózg potrzebuje aktywności, by móc dobrze ci służyć.

 

  • dbaj o wspólne posiłki

Choćby nie wiem co, w moim domu minimum dwa posiłki  jemy wspólnie przy stole. To jest czas na rozmowę i wspólne smakowanie. Nie uznaję jedzenia w biegu, nie uznaję jedzenia byle czego. Kiedy jedno ma więcej pracy, posiłki przygotowuje drugie. Zawsze są sposoby, by i to w domu zaplanować. Ale jeść należy z bliskimi razem!

 

Wspaniałego dnia!

Monika Ratkowska ~ Maraton Kobiecości

www.facebook.com/maratonkobiecosci

www.instagram.com/maratonkobiecosci

Nieidealnie i nieperfekcyjnie czyli po swojemu!

Dziś będzie tak bardziej prywatnie, ale jak to zwykle bywa w życiu to prywatne przeplata się z zawodowym.

Powiem wam coś na swoim przykładzie, a to nigdy nie jest takie proste 😉 Podobno (tak mówią) ja jestem taką idealistką i perfekcjonistką. Odkąd pamiętam zawsze to o sobie słyszałam. Odkryłam, że do ok 30 roku życia zupełnie się tym nie przejmowałam i kompletnie nie tak to postrzegłam. Wręcz mam na to własną definicję. Ja po prostu robiłam swoje, po swojemu i na swoich zasadach. I nie było mi z tym źle, dopóki to do mnie nie docierało. Natomiast, kiedy zaczęło to do mnie docierać coraz intensywniej  z zewnątrz, wręcz w formie wyrzutów, z czasem wzięłam to zbyt serio i szlag trafił i mnie i wiele moich działań…Na szczęście ocknęłam się w dobrym momencie 🙂

Perfekcjonizm i idealizm nie istnieją ! Czasem to inni nas idealizują a czasem to my staramy się do tego dążyć, pytanie tylko po co ?

 

Na swoim przykładzie śmiem twierdzić, że nigdy nie byłam perfekcjonistką, idealistką ani w ten sposób nie działałam. Starałam się po prostu zawsze działać najlepiej na ile to było możliwe w danym momencie . Czyli słowem w sedno rzecz ujmując –  Tu i Teraz z tym co miałam i co potrafiłam. I to było piękne. Co więcej ja działałam zawsze wręcz na 110 procent a to przecież nie jest „standardowo”. Kiedy innym wygodniej jest działać na przeciętne 60 %, a ty zasuwasz na 110 % i wcale nie dlatego,  że ktoś ci każe, wydał takie polecenia tylko dlatego, że ty sama właśnie tak chcesz, to ta pozostała przeciętna procenta dorobi ci własną teorię. W momencie kiedy z zewnątrz docierały słowa „bo ty zawsze chcesz to robić idealnie.. perfekcyjnie” albo z drugiej strony „wiesz lepiej odpuścić niż zrobić/pokazać takie nieidealne” , zaczęłam się nad tym skupiać . I BAAAM niektóre rzeczy z obawy, że jednak nie będą tak „doskonałe” jak powinny, przestałam w ogóle robić!

Daj sobie prawo do popełniania błędów i osiągania niedoskonałych rezultatów!

Dopóki ja sobie je dawałam i żyłam w zgodzie z tą teorią, mimo błędów szłam pełna parą do przodu. Kiedy przyjęłam poczucie winy za chęć „perfekcjonizmu/ idealizmu” wszystko się rozsypywało w proch..

Nie ma nic gorszego od porównywania siebie z innymi, swoich działań/ osiągnięć z innymi. Nie wolno tego robić i nie wolno sobie pozwalać na to, by dać sprowokować się do tego przez innych.

To że inni żyją podróżując non stop po świecie – nie oznacza, że my też musimy do tego dążyć.

To że inni biorą ślub, mają dzieci – nie oznacza, że my też musimy tak chcieć.

Jedna będzie szczęśliwa biegając boso po lesie, druga uzna to za akt desperacji. Jesteśmy różne. Nie dążmy do tego by być jak… lecz do tego, by być szczęśliwą i mieć spokój w głowie.

Weź głęboki oddech i złap dystans

Cudze opinie mają na nas wpływ tylko wtedy, kiedy zaczynamy ich słuchać i w nie wierzyć. To niezwykła czarna magia, przynajmniej ja to tak nazywam, ale tak to działa.

Zatem czasami warto wziąć głęboki oddech i spojrzeć na wszystko z dystansem. Wręcz kiedy, ty masz pełne przekonanie, że robisz tak jak chcesz i potrafisz najlepiej – po prostu rób to, nie pytaj o zdanie, pozwolenie, opinie. A kiedy inni mówią ci ” no wiesz chyba nie jesteś zbyt dobrze przygotowana na to wyzwanie, zmiany zawodowe , prywatne, może poczekaj, może zrób tak, albo tak” cóż wtedy warto zapytać naszych „serdecznych doradców” czy oni swoją metodą osiągnęli to co my chcemy ? Bo jeśli nie to  czasem wręcz warto byłoby powiedzieć   „pi#&%@l się „

Jest takie piękne powiedzenie „Nie mierz swoją miarą innych i nie daj się innym mierzyć ich miarą” – uwielbiam te słowa, może i ty je polubisz 🙂

Wszystkim nigdy nie dogodzisz i nawet nie próbuj, więc zajmij się sobą !

Nie próbuj też dopasowywać się do innych, tylko po to, by im milej było. Jeśli ty masz wielkie pragnienia, chcesz więcej – nie masz obowiązku za to przepraszać. Jeśli chcesz mniej, prościej, bo taka jest twoja definicja szczęścia to także nie masz obowiązku za to przepraszać. W życiu zawsze znajdują się „życzliwi doradcy” oraz ci, którzy „chcą dla nas najlepiej”. Tylko skąd ktoś, kto nie siedzi w naszej głowie może wiedzieć co jest dla nas tym czego my pragniemy ?

Lubię pytania, które pociągają do działania , zostawię ci 3 tutaj:

O czym Ty marzysz ?

Czego Ty pragniesz ?

Jak wyglądałoby twoje wymarzone życie, gdyby  nie było żadnych ograniczeń, przeszkód by je osiągnąć ?

Pytania klucze. Jak na nie szczerze odpowiadamy to nie ma zmiłuj, idziemy do celu. No chyba, że ktoś wybiera spełnianie cudzych marzeń, pokornie jak ciele rezygnuje z siebie … Ale wiedz, że to się życiem nie nazywa. Dlatego ja wolę nieperfekcyjnie, nieidealnie, ale po swojemu! Po swoje cele, po swoje marzenia, po swoje spełnienie. By na koniec tego życia niczego nie żałować, nie mieć gorzkich żali czy poczucia niespełnienia.

Każdy z nas ma prawo na chwile słabości, zwątpienia, poplątania się w cudzych „dobrych radach”. Grunt to nie zatracić się w tym, nie przesypać życia jak ziaren piasku między palcami. Bo przysłowiowe ziarna piasku to czas, a czas to życie i ono pędzi do przodu bez pytania! Nie zaczeka na ciebie, na twój lepszy moment. A ty chcesz się oglądać na innych , czekać na idealny moment czy zrobisz jeden mały krok już teraz ? a jutro kolejny i tak każdego dnia następnego. Nieidealne kroki w nieperfekcyjne dni a jednak codziennie bliżej do………. [ sama dodaj to o czym marzysz 🙂 ]

 

Monika Ratkowska / Maraton Kobiecości

Napisz do mnie: kontakt@maratonkobiecosci.pl

Bądź ze mną na : www.facebook.com/maratonkobiecosci

 

Kobieto nie żryj i nie katuj się dietą – jedz porządnie!

Ostatnio często słyszę :
„jestem na diecie, co robić bo na wieczór dopada mnie szał głodowy”
„jestem na diecie, nie chudnę”
„jestem na diecie, nie mam na nic sił”

O rety dziewczyny.. Zatem ten wpis dedykuję Wam:)

Powiem wprost ani nie żryj – ani nie katuj się dietą!

Kiedy mówię niektórym „żeby schudnąć trzeba jeść” to patrzą jak na kosmitkę.
Zatem wyjaśnię tym z was, które nie wiedzą jak to działa.

Kiedy postanawiasz zastosować dietę – w postaci drastycznego ograniczenia posiłków, twój organizm doznaje szoku i broni się. Jak? Odkładając co tylko może na zapas. Zatem ty

Nie popieram żadnych „cudownych ” diet.
Dlaczego ? Jestem absolutnie przekonana, że nie będziesz na diecie przez całe życie i nie będziesz ciągle liczyć kalorii. Zatem najpewniej jeśli nie masz odpowiedniego pojęcia o zasadach odżywiania narazisz siebie wyłącznie na ubytki zdrowotne oraz tzw. efekt „jojo”

Wszelkie „wkładane” siebie w ograniczenia powodują, że potęguje się pragnienie tego co zakazane. Zatem jeśli drastycznie z dnia na dzień narzucisz sobie rygory dietetyczne, najpewniej po kilku tygodniach nadejdzie sądny dzień lub noc w którym dopadnie cię atak na tzw. wszystko. Nie funduj organizmowi takich szokowych terapii.

Aby twój organizm miał energię na cały dzień, abyś nie była senna, abyś miała siły i wreszcie aby twoje ciało dobrze wyglądało – musisz jeść !

Obecna dostępność diet, ilość informacji w sieci poraża. Z jednej strony ma fantastyczne inspirująco- motywujące działanie. Z drugiej strony przeraża mnie osobiście. O ile planujesz startować w zawodach fitness – super, korzystaj z diet rozpisanych na kartkach. Ale jeśli nie masz takich zamiarów to po co ci to ? Myśl i zacznij działać rozsądnie a to wystarczy.

Gdyby spojrzeć na ludzi jeszcze 20 lat temu – ogół społeczeństwa w naszym kraju był raczej szczupłej budowy a trenerów i dietetyków nie było zbyt wielu.Za to jedzenie było innej jakości. Posiłki większość robiła sama.
Dziś toniemy w rozmiarach XL i XXL. A przecież dookoła szał na bycie FIT..
Gubi ludzi wszechobecność jedzenia typu Fast Food, słodycze i różnego rodzaju przekąski oraz brak ruchu.

Jeśli naprawdę chcesz schudnąć musisz wiedzieć czym jest odchudzanie!
Jest to proces, w którym organizm musi zostać zmuszony do czerpania zapasów z twojej tkanki tłuszczowej.
Ale nie polega on wyłącznie na ograniczeniach diety. Przede wszystkim opiera się on na tym aby zużyć więcej
energii niż jej zjadasz. Zatem przy procesie odchudzania – niezbędny jest ruch !

Otrzymuję dość często od was takie zapytania :
Jestem na diecie a :
„nie chudnę „
„nie mam sił „
„ciągle chce mi się spać „

Pytam zatem jak wygląda twój dzień pod względem posiłków i naprawdę często czytam coś w tym stylu:
– śniadanie : Owsianka
– obiad : zupa lub warzywa z kaszą
– kolacja ” kanapka”

Szczerze – ja bym umarła po 3 dniach chyba…. oczywiście mocno nadwyrężam stwierdzenie.
Ale jak można takie coś fundować organizmowi ? Nie dziwne że w takich przypadkach:
– tyjesz czy też waga stoi w miejscu bo twój organizm magazynuje z tej ” biedy” co tylko się da
– nie masz sił, bo w tych posiłkach jest za mało wartości odżywczych
– chce ci się spać, bo organizm nie ma energii – mocy do działania

Jeśli myślisz,że na to wszystko odpowiadając rozpiszę ci dietę w stylu :
– dziś jedz to….
– jutro to…
TO JESTEŚ W BŁĘDZIE !

Ogarnij się kobieto i zacznij jeść po ludzku.
1. Śniadanie coś treściwego czyt. np. jajka
2. Drugie śniadanie coś lekkiego tu np. owsianka z owocami
3. Obiad coś treściwego białko ( ryby, mięso ) plus warzywa , kasze
4. Podwieczorek coś lekkiego np. owoce
5. Kolacja coś treściwego, lekkiego i w mniejszej porcji niż obiad

Pewne mądre chińskie przysłowie mówi :
„Śniadanie zajadaj jak cesarz, obiad jak król, kolację jak żebrak”

Najgorsze masakry jakie przychodzi mi słuchać to:
– śniadania na samych owsiankach albo pączku z kawą to zgroza ! Pierwszy posiłek twojego dnia jest decydujący o tym jak się będziesz czuła i ile mocy na resztę dnia będziesz mieć
– obiady w stylu mięs zalanych tłustymi sosami, pulpety, pierogi i inne mączne masakry. Te rzeczy to coś co można sobie zjeść raz w tygodniu.
– brak kolacji lub kolacja w stylu kebab, frytki, pizze i inne zapychacze
– do tego pomiędzy tym wszystkim : batoniki, czekoladki, chrupki, chipsy
To wszystko powyżej to masakra i twoja porażka.

Zatem jeśli chcesz wyglądać lepiej i czuć się lepiej – musisz ZMIENIĆ NAWYKI !

1. Jeść 4 – 5 posiłków dziennie co kilka godzin
2. Pić wodę z cytryną
3. Jeść warzywa i owoce
4. Pić koktajle
5. Nie żryj a już na pewno nie w nocy !
6. Nie katuj się drakońską dietą

Pamiętaj – żadne witaminy w tabletkach nigdy nie zastąpią wartości jaką mają spożywane warzywa i owoce.

Musisz też wiedzieć, że jeśli chcesz zmienić wygląd swojej sylwetki to czynników mających na to ogromny wpływ jest więcej niż : Dieta i Ruch. One są tu najważniejsze,ale zaraz za nimi w parze idą : regeneracja, redukcja stresu, właściwe działanie hormonów oraz twoja psychika – nastawienie.

Trzymaj się zdrowo 😉

Podróże -Egipt

Egipt miejsce, w którym góry łączą się z morzem. Oprócz swojej niezwykłej historii, którą przyciąga poprzez niesamowite dzieła sztuki, kultury, zabytki kusi nas swoim niezwykłym krajobrazem i rafą koralową.

Kusi atrakcjami turystycznymi w obiektach hotelowych, na plażach jak i wycieczkami. Kusi nas przede wszystkim swoją historią Starożytnego Egiptu i jest wokół tego jakaś magia.

 

Mimo pięknych obiektów hotelowych, kiedy wyjdziemy poza nie, możemy się przekonać, że w sporym stopniu czas jednak się tam zatrzymał.. To jakby inny świat.

Czy ktokolwiek wyobraża sobie taki widok i taką formę targu w cywilizowanym mieście ? Wiszące kawałki mięsa, po których pląsają muchy.

 

Jedną z atrakcji proponowanych jest wycieczka na pustynię. Faktycznie sama przejażdżka po pustyni, sprawia mega frajdę. Do dziś nie mam pojęcia skąd oni bez specjalnych sprzętów,nawigacji wiedzą jak obrać kierunek, kiedy przed nami potęga przestrzeni i tylko piasek i piasek .

Na miejscu zastajesz kilka ciekawych punktów uznanych za atrakcję. Ale to co zachwyciło mnie w pierwszym dniu – przejażdżka po plaży, gdzie wielbłąd spokojnie się przechadzał bez pośpiechu i nie jak automat tu na pustyni nadało mi zupełnie innego spojrzenia na ten „biznes”

 

Wielbłądy na pustyni w nieco innych uprzężach niż te na plaży, na których ciele wyryta bolesna historia..Pełno na nich blizn, ciągnięte na łańcuchach ku mojemu zdumieniu przez maleńkie dzieci….

Kiedy zaproponowano mi tą atrakcję stanowczo odmówiłam i nie pojmuję jak ludzie mogą to popierać. Co chwilę kto inny je ujeżdża i pracują jak automaty…

Zrobiłam to zdjęcie ponieważ wywarło na mnie ogromne wrażenie, i nigdy tego nie zapomnę. Mały chłopczyk pracujący i prowadzący tak ogromne zwierzę.

Oczywiście ludzie korzystali i zawsze zapewne będą tacy co skorzystają nie zastanawiając się nad tym wszystkim

 

 

Sama pustynia ma dla mnie w sobie ogromną magię i jest owiana jakąś tajemniczą aurą ..

 

Widok, który mnie totalnie oczarował – drzewo na środku pustyni. Niemożliwe nie istnieje…

 

Najpiękniejsze moje chwile w Egipcie to te pod wodą.Choć był to spontan nie planowany, nurkowanie wkręciło totalnie na wszystkie dni pobytu.

Współczesny Egipt to plątanina kontrastów zarówno tego co dookoła jak i warstw historycznych oraz wielokulturowego społeczeństwa. Choć przeważają rdzenni Egipcjanie. Wciąż więc mocno osadzone są tam muzułmańskie zwyczaje, tradycje i kultura.  Mimo dzisiejszych czasów Egipt nadal jest krajem, w którym kobiety powinny szczególnie uważać .

Dla mnie pozostanie pięknym wspomnieniem otoczona jakąś magią tajemniczości pustynia i wspaniałe do nurkowania rafy.

 

Serdecznie pozdrawiam

Monika Ratkowska

www.facebook.com/maratonkobiecosci