Nieidealnie i nieperfekcyjnie czyli po swojemu!

Dziś będzie tak bardziej prywatnie, ale jak to zwykle bywa w życiu to prywatne przeplata się z zawodowym.

Powiem wam coś na swoim przykładzie, a to nigdy nie jest takie proste 😉 Podobno (tak mówią) ja jestem taką idealistką i perfekcjonistką. Odkąd pamiętam zawsze to o sobie słyszałam. Odkryłam, że do ok 30 roku życia zupełnie się tym nie przejmowałam i kompletnie nie tak to postrzegłam. Wręcz mam na to własną definicję. Ja po prostu robiłam swoje, po swojemu i na swoich zasadach. I nie było mi z tym źle, dopóki to do mnie nie docierało. Natomiast, kiedy zaczęło to do mnie docierać coraz intensywniej  z zewnątrz, wręcz w formie wyrzutów, z czasem wzięłam to zbyt serio i szlag trafił i mnie i wiele moich działań…Na szczęście ocknęłam się w dobrym momencie 🙂

Perfekcjonizm i idealizm nie istnieją ! Czasem to inni nas idealizują a czasem to my staramy się do tego dążyć, pytanie tylko po co ?

 

Na swoim przykładzie śmiem twierdzić, że nigdy nie byłam perfekcjonistką, idealistką ani w ten sposób nie działałam. Starałam się po prostu zawsze działać najlepiej na ile to było możliwe w danym momencie . Czyli słowem w sedno rzecz ujmując –  Tu i Teraz z tym co miałam i co potrafiłam. I to było piękne. Co więcej ja działałam zawsze wręcz na 110 procent a to przecież nie jest „standardowo”. Kiedy innym wygodniej jest działać na przeciętne 60 %, a ty zasuwasz na 110 % i wcale nie dlatego,  że ktoś ci każe, wydał takie polecenia tylko dlatego, że ty sama właśnie tak chcesz, to ta pozostała przeciętna procenta dorobi ci własną teorię. W momencie kiedy z zewnątrz docierały słowa „bo ty zawsze chcesz to robić idealnie.. perfekcyjnie” albo z drugiej strony „wiesz lepiej odpuścić niż zrobić/pokazać takie nieidealne” , zaczęłam się nad tym skupiać . I BAAAM niektóre rzeczy z obawy, że jednak nie będą tak „doskonałe” jak powinny, przestałam w ogóle robić!

Daj sobie prawo do popełniania błędów i osiągania niedoskonałych rezultatów!

Dopóki ja sobie je dawałam i żyłam w zgodzie z tą teorią, mimo błędów szłam pełna parą do przodu. Kiedy przyjęłam poczucie winy za chęć „perfekcjonizmu/ idealizmu” wszystko się rozsypywało w proch..

Nie ma nic gorszego od porównywania siebie z innymi, swoich działań/ osiągnięć z innymi. Nie wolno tego robić i nie wolno sobie pozwalać na to, by dać sprowokować się do tego przez innych.

To że inni żyją podróżując non stop po świecie – nie oznacza, że my też musimy do tego dążyć.

To że inni biorą ślub, mają dzieci – nie oznacza, że my też musimy tak chcieć.

Jedna będzie szczęśliwa biegając boso po lesie, druga uzna to za akt desperacji. Jesteśmy różne. Nie dążmy do tego by być jak… lecz do tego, by być szczęśliwą i mieć spokój w głowie.

Weź głęboki oddech i złap dystans

Cudze opinie mają na nas wpływ tylko wtedy, kiedy zaczynamy ich słuchać i w nie wierzyć. To niezwykła czarna magia, przynajmniej ja to tak nazywam, ale tak to działa.

Zatem czasami warto wziąć głęboki oddech i spojrzeć na wszystko z dystansem. Wręcz kiedy, ty masz pełne przekonanie, że robisz tak jak chcesz i potrafisz najlepiej – po prostu rób to, nie pytaj o zdanie, pozwolenie, opinie. A kiedy inni mówią ci ” no wiesz chyba nie jesteś zbyt dobrze przygotowana na to wyzwanie, zmiany zawodowe , prywatne, może poczekaj, może zrób tak, albo tak” cóż wtedy warto zapytać naszych „serdecznych doradców” czy oni swoją metodą osiągnęli to co my chcemy ? Bo jeśli nie to  czasem wręcz warto byłoby powiedzieć   „pi#&%@l się ”

Jest takie piękne powiedzenie „Nie mierz swoją miarą innych i nie daj się innym mierzyć ich miarą” – uwielbiam te słowa, może i ty je polubisz 🙂

Wszystkim nigdy nie dogodzisz i nawet nie próbuj, więc zajmij się sobą !

Nie próbuj też dopasowywać się do innych, tylko po to, by im milej było. Jeśli ty masz wielkie pragnienia, chcesz więcej – nie masz obowiązku za to przepraszać. Jeśli chcesz mniej, prościej, bo taka jest twoja definicja szczęścia to także nie masz obowiązku za to przepraszać. W życiu zawsze znajdują się „życzliwi doradcy” oraz ci, którzy „chcą dla nas najlepiej”. Tylko skąd ktoś, kto nie siedzi w naszej głowie może wiedzieć co jest dla nas tym czego my pragniemy ?

Lubię pytania, które pociągają do działania , zostawię ci 3 tutaj:

O czym Ty marzysz ?

Czego Ty pragniesz ?

Jak wyglądałoby twoje wymarzone życie, gdyby  nie było żadnych ograniczeń, przeszkód by je osiągnąć ?

Pytania klucze. Jak na nie szczerze odpowiadamy to nie ma zmiłuj, idziemy do celu. No chyba, że ktoś wybiera spełnianie cudzych marzeń, pokornie jak ciele rezygnuje z siebie … Ale wiedz, że to się życiem nie nazywa. Dlatego ja wolę nieperfekcyjnie, nieidealnie, ale po swojemu! Po swoje cele, po swoje marzenia, po swoje spełnienie. By na koniec tego życia niczego nie żałować, nie mieć gorzkich żali czy poczucia niespełnienia.

Każdy z nas ma prawo na chwile słabości, zwątpienia, poplątania się w cudzych „dobrych radach”. Grunt to nie zatracić się w tym, nie przesypać życia jak ziaren piasku między palcami. Bo przysłowiowe ziarna piasku to czas, a czas to życie i ono pędzi do przodu bez pytania! Nie zaczeka na ciebie, na twój lepszy moment. A ty chcesz się oglądać na innych , czekać na idealny moment czy zrobisz jeden mały krok już teraz ? a jutro kolejny i tak każdego dnia następnego. Nieidealne kroki w nieperfekcyjne dni a jednak codziennie bliżej do………. [ sama dodaj to o czym marzysz 🙂 ]

 

Monika Ratkowska / Maraton Kobiecości

Napisz do mnie: kontakt@maratonkobiecosci.pl

Bądź ze mną na : www.facebook.com/maratonkobiecosci

 

Kobieto nie żryj i nie katuj się dietą – jedz porządnie!

Ostatnio często słyszę :
„jestem na diecie, co robić bo na wieczór dopada mnie szał głodowy”
„jestem na diecie, nie chudnę”
„jestem na diecie, nie mam na nic sił”

O rety dziewczyny.. Zatem ten wpis dedykuję Wam:)

Powiem wprost ani nie żryj – ani nie katuj się dietą!

Kiedy mówię niektórym „żeby schudnąć trzeba jeść” to patrzą jak na kosmitkę.
Zatem wyjaśnię tym z was, które nie wiedzą jak to działa.

Kiedy postanawiasz zastosować dietę – w postaci drastycznego ograniczenia posiłków, twój organizm doznaje szoku i broni się. Jak? Odkładając co tylko może na zapas. Zatem ty

Nie popieram żadnych „cudownych ” diet.
Dlaczego ? Jestem absolutnie przekonana, że nie będziesz na diecie przez całe życie i nie będziesz ciągle liczyć kalorii. Zatem najpewniej jeśli nie masz odpowiedniego pojęcia o zasadach odżywiania narazisz siebie wyłącznie na ubytki zdrowotne oraz tzw. efekt „jojo”

Wszelkie „wkładane” siebie w ograniczenia powodują, że potęguje się pragnienie tego co zakazane. Zatem jeśli drastycznie z dnia na dzień narzucisz sobie rygory dietetyczne, najpewniej po kilku tygodniach nadejdzie sądny dzień lub noc w którym dopadnie cię atak na tzw. wszystko. Nie funduj organizmowi takich szokowych terapii.

Aby twój organizm miał energię na cały dzień, abyś nie była senna, abyś miała siły i wreszcie aby twoje ciało dobrze wyglądało – musisz jeść !

Obecna dostępność diet, ilość informacji w sieci poraża. Z jednej strony ma fantastyczne inspirująco- motywujące działanie. Z drugiej strony przeraża mnie osobiście. O ile planujesz startować w zawodach fitness – super, korzystaj z diet rozpisanych na kartkach. Ale jeśli nie masz takich zamiarów to po co ci to ? Myśl i zacznij działać rozsądnie a to wystarczy.

Gdyby spojrzeć na ludzi jeszcze 20 lat temu – ogół społeczeństwa w naszym kraju był raczej szczupłej budowy a trenerów i dietetyków nie było zbyt wielu.Za to jedzenie było innej jakości. Posiłki większość robiła sama.
Dziś toniemy w rozmiarach XL i XXL. A przecież dookoła szał na bycie FIT..
Gubi ludzi wszechobecność jedzenia typu Fast Food, słodycze i różnego rodzaju przekąski oraz brak ruchu.

Jeśli naprawdę chcesz schudnąć musisz wiedzieć czym jest odchudzanie!
Jest to proces, w którym organizm musi zostać zmuszony do czerpania zapasów z twojej tkanki tłuszczowej.
Ale nie polega on wyłącznie na ograniczeniach diety. Przede wszystkim opiera się on na tym aby zużyć więcej
energii niż jej zjadasz. Zatem przy procesie odchudzania – niezbędny jest ruch !

Otrzymuję dość często od was takie zapytania :
Jestem na diecie a :
„nie chudnę ”
„nie mam sił ”
„ciągle chce mi się spać ”

Pytam zatem jak wygląda twój dzień pod względem posiłków i naprawdę często czytam coś w tym stylu:
– śniadanie : Owsianka
– obiad : zupa lub warzywa z kaszą
– kolacja ” kanapka”

Szczerze – ja bym umarła po 3 dniach chyba…. oczywiście mocno nadwyrężam stwierdzenie.
Ale jak można takie coś fundować organizmowi ? Nie dziwne że w takich przypadkach:
– tyjesz czy też waga stoi w miejscu bo twój organizm magazynuje z tej ” biedy” co tylko się da
– nie masz sił, bo w tych posiłkach jest za mało wartości odżywczych
– chce ci się spać, bo organizm nie ma energii – mocy do działania

Jeśli myślisz,że na to wszystko odpowiadając rozpiszę ci dietę w stylu :
– dziś jedz to….
– jutro to…
TO JESTEŚ W BŁĘDZIE !

Ogarnij się kobieto i zacznij jeść po ludzku.
1. Śniadanie coś treściwego czyt. np. jajka
2. Drugie śniadanie coś lekkiego tu np. owsianka z owocami
3. Obiad coś treściwego białko ( ryby, mięso ) plus warzywa , kasze
4. Podwieczorek coś lekkiego np. owoce
5. Kolacja coś treściwego, lekkiego i w mniejszej porcji niż obiad

Pewne mądre chińskie przysłowie mówi :
„Śniadanie zajadaj jak cesarz, obiad jak król, kolację jak żebrak”

Najgorsze masakry jakie przychodzi mi słuchać to:
– śniadania na samych owsiankach albo pączku z kawą to zgroza ! Pierwszy posiłek twojego dnia jest decydujący o tym jak się będziesz czuła i ile mocy na resztę dnia będziesz mieć
– obiady w stylu mięs zalanych tłustymi sosami, pulpety, pierogi i inne mączne masakry. Te rzeczy to coś co można sobie zjeść raz w tygodniu.
– brak kolacji lub kolacja w stylu kebab, frytki, pizze i inne zapychacze
– do tego pomiędzy tym wszystkim : batoniki, czekoladki, chrupki, chipsy
To wszystko powyżej to masakra i twoja porażka.

Zatem jeśli chcesz wyglądać lepiej i czuć się lepiej – musisz ZMIENIĆ NAWYKI !

1. Jeść 4 – 5 posiłków dziennie co kilka godzin
2. Pić wodę z cytryną
3. Jeść warzywa i owoce
4. Pić koktajle
5. Nie żryj a już na pewno nie w nocy !
6. Nie katuj się drakońską dietą

Pamiętaj – żadne witaminy w tabletkach nigdy nie zastąpią wartości jaką mają spożywane warzywa i owoce.

Musisz też wiedzieć, że jeśli chcesz zmienić wygląd swojej sylwetki to czynników mających na to ogromny wpływ jest więcej niż : Dieta i Ruch. One są tu najważniejsze,ale zaraz za nimi w parze idą : regeneracja, redukcja stresu, właściwe działanie hormonów oraz twoja psychika – nastawienie.

Trzymaj się zdrowo 😉

Rozwój osobisty – Budowanie siebie od nowa

Kiedy postawiasz wszystko zmienić o 180 stopni, musisz liczyć się z tym, że nie wszyscy ci przyklasną. Mało tego, prawdopodobnie będziesz przez dłuższą chwilę szła sama, lub z bardzo małym gronem wsparcia u swego boku. Podobnie jest zresztą, kiedy twój świat zmienia się nie z twojej woli..

MaratonKobiecosci

Bliskie mi osoby wiedzą jaką  drogę mam za sobą. Ostatnio podzieliłam się swoją historią na jednym z moich wydarzeń. Zbliża się dla mnie magiczny moment 7 lat od momentu, w którym moje życie wywaliło mnie do góry nogami. Dlaczego magiczne ? Ponieważ właśnie 7 lat zajęło mi budowanie siebie na nowo.

Jest w psychologi teoria, która mówi, że człowiek zmienia się co 7 lat. I nie mam tu na myśli naszej fizyczności, bo to jest oczywiste. Zmienia się nasze myślenie, podejście do życia a także nasz charakter. Nie wiem czy to wynika z faktu iż ten rytm zaszczepia się od momentu pierwszej wielkiej zmiany po osiągnięciu 7 roku życia, kiedy przełomowo idziemy do szkoły i taki rytm już nam zostaje..

Niezależnie od wszelkich badań naukowych zgadzam się, iż coś jest w tej teorii 😉 Jak również zgadzam się ze stwierdzeniem, że „jedną z najlepszych motywacji do wprowadzania zmian w naszym życiu i nas samych – są mocne uderzenia od losu”

Bez względu na to czy na naszą rewolucję składa się seria losowych katastrof, czy też same podejmujemy decyzję, bo po prostu chcemy innego życia – domino zmian musimy zbudować same. Proces ten, nigdy nie trwa chwilę. W jednej chwili możemy podjąć „tylko” i „aż”  decyzję. Natomiast „budowanie nowej siebie” to proces złożony, wymagający ogromnego wysiłku, motywacji i determinacji w działaniu.

Wiele z nas ma swoją „trudną drogę” za sobą, przed sobą lub jest w trakcie jej pokonywania. Kiedy więc postanawiasz zmienić siebie, swoje życie na lepsze – musisz :

  • nauczyć się wybaczać sobie popełnione błędy
  • nauczyć się wybaczać innym
  • oduczyć się rozpamiętywania tego co było
  • wyciągnąć wnioski i lekcje z tego co było dla dobra twojej przyszłości
  • nauczyć się nowych rzeczy, które przybliżą cię do twoich celów
  • nauczyć się doceniać siebie 
  • znać swoją wartość
  • stać się taką osobą, którą sama będziesz mogła podziwiać
  • nauczyć się planować i zarządzać „sobą” jak każdym innym projektem
  • zrobić plan, bo nie osiągniesz żadnej zmiany w jeden dzień
  • nauczyć się cierpliwości
  • wiedzieć dokładnie czego chcesz, mieć spójną wizję z działaniem

→ A TO WSZYSTKO – WYMAGA TWOJEJ SYSTEMATYCZNEJ PRACY !

Zatem jeśli osiądziesz wyłącznie na myślach „chciałabym wszystko zmienić” i nie podejmiesz działania systematycznego, będziesz wiecznie żyć tak jak do tej pory.

„By coś zmienić w życiu, musisz najpierw zacząć od siebie” M.R

Potencjał ma każda z nas. Ale nie każda ma w sobie determinację. To jest jeden z głównych czynników, weryfikujący to dlaczego inni tylko marzą a drudzy realizują marzenia czy cele.

” Jeśli wiesz dokąd zmierzasz, dotrzesz tam” – banalne powiesz.. A ja ci powiem, że znam wiele osób, które żyją z dnia na dzień nie mając planu na siebie za rok ani za 5 czy 10 lat. Nie mają wizji kim i gdzie będą. Mało tego kiedy, wdajesz się z nimi w dyskusje to cię zbojkotują. Że przecież, tego nikt nie wie, co to będzie na świecie za 5 – 10 lat… Więc, żyją tak z dnia na dzień, łaskawie ciesząc się tym co po prostu jest. Można i tak owszem. Jeśli na koniec życia, żyjąc w ten sposób będziesz czuła się spełniona bez tęsknoty za którymś, z niezrealizowanych marzeń to w porządku.

Ale ja wiem, że kiedy wiesz czego chcesz, masz plan i systematycznie realizujesz swoje plany i marzenia to nie odwracasz się za siebie z żadną tęsknotą. Jesteś spełniona  z tym, co już było i idziesz dalej po więcej.

Jeśli wiesz czego chcesz i działasz w tym kierunku – osiągniesz swój cel.

W jednej z pierwszych książek z rozwoju osobistego z jakimi się zetknęłam „Planowanie celów” Daniela Kubacha  ten proces  jest doskonale przedstawiony. Plany są niczym, każdy czegoś chce i o czymś marzy. Planowanie jest wszystkim, pozwala krok po kroku osiągać nam cel ostateczny. Niezależnie czy dotyczy projektów zawodowych czy osobistych.

MaratonKobiecosci Fot. AdrianGut

Budowanie nowej siebie ma szanse na sukces jeśli robisz to w oparciu o swoje wartości. Jeśli będziesz wierna swoim wartościom, twoje wybory będą wolne i niezależne od wszelkich zawirowań następujących w życiu. Jeśli twoje planowanie i działania nie będą spójne z tym, co jest w twojej głowie i sercu to najpewniej nie osiągniesz celu. Zatem spójność jest jedną z kluczowych cech. 

By budować nowa siebie, musisz najpierw umieć zatrzymać się w pędzie codzienności. A to nie jest łatwe, bo przecież życie gna do przodu. A tu z każdej strony słyszysz,że trzeba walczyć o siebie i swoje jutro, trzeba się przebijać z innymi … BZDURA !

Życie w braku spójności z tym, czego naprawdę chcemy, kim chcemy być a tym co jest prowadzi do frustracji. Ta z kolei prowadzi do depresji, a to już poważna choroba,  z którą samej nie da się walczyć.

Jeśli  zależy ci na samej sobie, musisz umieć powiedzieć STOP !

  • Zatrzymaj się tu i teraz
  • Przeanalizuj co było, co ciągnie cię w dół, co sprawia że nie jesteś w tym miejscu, w którym chcesz być – od tego wszystkiego musisz bezwzględnie odciąć się grubą linią i zamknąć za tym drzwi
  • Zrób realny plan, krok po kroku wszystkich zmian, które chcesz osiągnąć
  • Zacznij od pierwszego kroku teraz 

Życie każdej z nas to suma naszych wyborów. A więc od każdej z nas zależy na ile świadome są te wybory i decyzje i dokąd nas ostatecznie doprowadzą. Warto pamiętać, że zawsze możesz się zatrzymać i zmienić drogę..

Napisz : kontakt@maratonkobiecosci.pl

Polub profil: www.facebook.com/maratonkobiecosci