By chciało się chcieć! Czyli akcja motywacja

Motywacja to temat, któremu nigdy dość. Dokładnie tak jak z miłością. Należy ją podsycać i stale o nią dbać.

Nowy rok dla wielu z nas był czasem planów, pisania nowych celów. A potem przychodzi życie i rzeczywistość dnia codziennego. Okazuje się, że nie zrobiłyśmy 50 brzuszków dziennie, nie przestałyśmy słodzić kawy, nie biegamy  3 razy w tygodniu, nie czytamy codziennie rozdziału książki… i tak dalej i dalej…

Dlaczego?

Bo dałyśmy sobie zbyt wysokie cele, nie realne patrząc na dotychczasowy styl życia i działania.

Cała tajemnica w planowaniu i ustalaniu celów brzmi:

„Ustalaj cele realne określone datą. ”

Ot banalne, ale czy Ty tak robisz?

Żeby nie być gołosłowną, powiem ci na swoim przykładzie.

Dbam o swoją dietę od lat. Ale również mam swoje słabości. Największą było zawsze kosmiczne słodzenie kawy. Po prostu nie wyobrażałam sobie jej smaku bez cukru. Kiedy ostatnio zachorowałam, postanowiłam pozbyć się tego nawyku. Czy zaczęłam od razu od całkowitego nie słodzenia ? Nie! Co kilka dni zmniejszałam ilość cukru. Dziś po kilku tygodniach, nie pamiętam co to cukier w kawie.

To jest była realizacja realnego celu z  określoną datą, małymi krokami.

Idąc dalej, czyli:
Jak to robić, by chciało się chcieć :)?

Potrzebny jest powód. Ale nie taki od przysłowiowej czapy. By zrealizować cel, który czasami a wręcz najczęściej wymaga od nas poświęcenia. Potrzebujemy naprawdę solidnego powodu. Tak jak w moim przypadku było zdrowie i wizja jego utraty.

Jeśli chcesz się w tym roku w końcu nauczyć jakiegoś wybranego języka – znajdź naprawdę dobry powód. Wpłać zaliczkę na wycieczkę tam gdzie mówią w tym właśnie języku. Przypnij na ścianę piękne zdjęcia z tego kraju i  swój spisany cel + datę wyjazdu.  Ucz się codziennie 10 min! Ale naprawdę się ucz. Zamiast zakładać godzinę i codziennie przekładać na jutro.

Chcesz w tym roku na serio poprawić kondycję i sylwetkę, to również znajdź dobry powód. Zdrowie! Nie znam lepszego. Ale przy okazji może być kiecka w wymarzonym rozmiarze. Powieś  w garderobie na widoku i codziennie podkręcaj swój cel. Ćwicz codziennie 10 – 15 min. Zamiast obiecywać sobie nie wiadomo jakie treningi i codziennie przekładać, bo na koniec dnia padasz na twarz.

Zatem 3 pytania klucze:

Jaki jest twój cel? Kiedy chcesz go osiągnąć ? Jaki masz na to plan ?

DZIAŁAJ !

Maraton Kobiecości
Napisz do mnie : kontakt@maratonkobiecosci.pl
Na instagramie znajdziesz mnie wpisując : #maratonkobiecosci